Depresja

Należy pamiętać koniecznie o tym, że po każdej chorobie musimy przejść przez okres zmniejszonej żywotności. Depresja pogrypowa jest cierpieniem równie realnym jak sama grypa. Może ona zmusić nas do pozostawania w domu przez wiele tygodni budząc w nas niepokój: nie wychodzimy na powietrze, nie napełniamy płuc świeżym powietrzem, a krwi tlenem, tak jak powinniśmy. Depresja może być nieznaczna, a może być i głęboka, ale zawsze jest niepożądana. Na szczęście można ją skutecznie leczyć za pomocą wielu leków. Poniżej przedstawiony jest uderzający przykład depresji powikłanej wielu innymi sprawami. Pewna pani w wieku około 70 lat miała z powodu przewlekłego gośćca bardzo silne bóle i usztywnienia stawów, wskutek czego utraciła samodzielność. W ciągu wielu lat była poddawana leczeniu różnymi metodami w szpitalu ambulatorium. W wyniku tego leczenia stan jej wyraźnie się poprawił, ale niestety zachorowała na nowo na półpasiec i ponownie cierpiała. Nie mogła przyjmować żadnych pokarmów, straciła dużo na wadze, a w końcu dołączyły się zaburzenia umysłowe. Wydawało się, że doszło u niej do demencji starczej, a więc do stanu nieodwracalnego. Była wielokrotnie bardzo szczegółowo badana w różnych okresach i nie znaleziono u niej choroby nowotworowej ani żadnej innej, na szczęście jednak dla niej nie przerywano badań. Okazało się, że cierpi na ciężką niedokrwistość, a jej układ krwiotwórczy dobrze zareagował na odpowiednie leczenie. Ciągle jednak miała zamęt w głowie i „nie była sobą”. Podano jej wtedy leki przeciwdepresyjne, które odniosły nadzwyczajny skutek. Stan jej poprawił się pod każdym względem, zaczęła normalnie jeść i przybrała na wadze. Ze wszystkiego najbardziej znamiennym był jej powrót do normy psychicznej. Jest ona obecnie całkiem zorientowana w czasie i przestrzeni, zainteresowana życiem, w kontakcie z przyjaciółmi, pisuje listy, załatwia sprawunki itd. Opuściła szpital i powróciła całkowicie do zdrowia. Jeżeli ciężka depresja może wywołać tak głębokie upośledzenie fizyczne i umysłowe, to lżejsze stany depresyjne mogą „przyhamować” żywotność i dobre samopoczucie. Dzieje się tak w miarę starzenia się nie tyle ze względu na nasz wiek, ile ze względu na różne czynniki, takie jak przejście na emeryturę, nuda, izolacja, kłopoty finansowe, choroby, obawy, żałoba po bliskich. Jeśli przebyłeś jakąś chorobę, żałobę, czujesz się samotny, miewasz stany lękowe, miałeś wypadek albo czujesz się rozdrażniony od wiedź swego lekarza i opowiedz mu o tym, aby się dowiedzieć, czy w rzeczywistości nie cierpisz na depresję. W powyższym kontekście depresja nie jest.po prostu nastrojem, lecz stanem chorobowym poddającym się leczeniu. Nie ignoruj go: kiedy jesteś w depresji, to zazwyczaj przestajecie na czymkolwiek zależeć i nawet pójście do lekarza wymaga wysiłku. Ale naprawdę trzeba to zrobić.