Niektóre wnioski dotyczące zdrowia

Wykazanie, że nawet w bardzo zaawansowanej starości można cieszyć się zdrowiem i żywotnością. Aby to osiągnąć, nie musimy stać się hipochondrykami z obsesją na tle zdrowia, tylko uznać, że słabość, choroby i ułomności nie są nieuniknionymi towarzyszkami starości. Wynika z tego, że zamiast ignorować, należy zająć się każdym bólem lub niedomaganiem nieprzemijającym w krótkim czasie. Nie powinniśmy po prostu zadowalać się znoszeniem ich, ponieważ „nie stajemy się coraz młodsi”. Rozsądna troska o zdrowie nie jest przewrażliwieniem, lecz mądrą metodą zapobiegania dalszym dolegliwościom lub chorobom chronicznym. Jest to sposób zachowania niezależności. Dobre zdrowie jest solidną, ale nie jedyną podstawą żywotności. Pielęgnowanie żywotności narzuca nam konieczność stawiania wystarczających wymagań naszemu ciału i umysłowi oraz przyjęcia raczej aktywnej niż biernej postawy wobec życia. Z doświadczenia wiemy, że człowiek podupada fizycznie i umysłowo, jeśli przez jakiś czas jego ciału i umysłowi zostaną narzucone ograniczenia. Ten upadek może być wstrząsający, jeśli na przykład człowiek spędzi kilka miesięcy samotnie w jaskini. Może być także podstępny, kiedy nasza żywotność jest podkopywana na przestrzeni lat w miarę, jak stopniowo ograniczamy naszą aktywność fizyczną i umysłową. Podobnie jak organizmy zwierzęce potrzebujemy ruchu dla sprawnego funkcjonowania naszego ciała. Jesteśmy również istotami myślącymi, a nasze umysły muszą stale mieć bodźce zewnętrzne, aby prawidłowo działały. Niektórzy ludzie są obdarzeni przez naturę żywotnością i ich przykłady służą jako wzory normalnego starzenia się. Nie przechodzą przez życie „owinięci w celofan” dla ochrony przed czynnikami szkodliwymi. Są tak ukonstytuowani biologicznie, że ich organizmy potrafią lepiej dawać sobie radę z przeciwnościami niż organizmy przeciętnych ludzi, i lepiej wyposażeni w możliwości adaptacji do niekorzystnych okoliczności oraz do regulacji różnego rodzaju zaburzeń. Większa jest ich zdolność samo naprawy i samoobrony. Te wszystkie elementy tworzą z nich elitę biologiczną. Ale ci spośród nas, którzy nie są tak szczodrze wyposażeni, muszą poświęcić trochę uwagi najskuteczniejszym sposobom pielęgnowania żywotności i zabezpieczeniu w ten sposób własnej starości przed przedwczesnym schyłkiem.Jeżeli wyobrazimy sobie siebie samych jako maszyny, to jesteśmy zmuszeni przyjąć pesymistyczny pogląd na proces starzenia się. Maszyny zużywają się, stają się bezużyteczne i kończą żywot jako złom. Jeśli myślimy o sobie jak o żyjących organizmach, rozwijających się przez działanie i reagowanie, stawianie wymagań i odpowiedzi, to mamy prawo patrzeć z optymizmem na starzenie się. Potrafimy naprawiać siebie samych, regenerować energię i zaspokajać wymagania przemiany materii. Dobra starość przez stworzenie dla siebie samych korzystnego osobistego środowiska zależy w dużym stopniu od nas. Łatwiej nam będzie zrozumieć, jak można to w rozsądny sposób osiągnąć, kiedy lepiej poznamy funkcjonowanie człowieka.