Pozytywne podejście w środkach masowego przekazu

Powiedziawszy kilka przykrych słów o środkach masowego przekazu muszę uczciwie przyznać, że od czasu do czasu można także napotkać doniesienia pozytywne, jeśli się bardzo uważnie śledzi publikacje na temat starzenia się. Niedawno na przykład przedstawiono w programie brytyjskiej telewizji serię audycji „Seventy plus” Powyżej siedemdziesięciu przyp. tłum. pod patronatem profesora Fergusona Andersona, poświęconych wielu problemom ludzi starszych, w rozsądny, pozytywny, informatywny i optymistyczny sposób. Przyjemnie było patrzeć i słuchać niektórych ludzi ukazujących się w tym programie. Byli to między innymi członkowie klubu kolarskiego w wieku 70 lat lub więcej, pełni życia i wigoru, panie, opowiadające z zapałem i zachwytem o otwierającym się przed nimi nowym świecie, od kiedy zajęły się malarstwem. Parę miesięcy temu był też pokazany wspaniały mężczyzna zbliżający się do setnych urodzin, który czystym i mocnym głosem opowiadał, jak w wieku 95 lat kierował kombajnem, a w wieku 99 lat jeździł konno. Na walijskiej plaży przeprowadzono w środku zimy wywiad z 85-letnią panią, która pływała codziennie przez okrągły rok. Jest ruchliwa, trzyma się prosto i ma żywe oczy. Kiedy ją zapytano, dlaczego jeszcze pływa w tym wieku, odpowiedziała, że nie widzi żadnego powodu, aby z tego zrezygnować, gdyż sprawia jej to przyjemność i poprawia samopoczucie. Oczywiście nie raz chorowała, ale nie zniechęciło to jej do czynnego trybu życia. Od czasu do czasu dzienniki drukują różne historie o ludziach zachowujących zadziwiającą energię i werwę w osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych latach życia. Sir Barnes Wallis nie ma zamiaru zrezygnować z zajmowania się swymi wynalazkami i projektami w dziedzinie łucznictwa, choć ma już 84 lata. Marszałek polny Sir Claude Auchinleck w wieku 87, na fotografii, z okazji uroczystości w Sandhurst szkoła wojskowa przyp. tłum. prezentuje doskonałą męską postawę. Według innych doniesień, pan w wieku 85 lat prowadzi własne przedsiębiorstwo zajmujące się wydobywaniem piasku, uprawia 160 hektarów ziemi i zajmuje się treningiem koni wyścigowych. Najstarszym pracującym człowiekiem w Wielkiej Brytanii jest mężczyzna 90-letni zajmujący się ogrodnictwem w pełnym wymiarze godzin. Wszystko to czyta się z przyjemnością. Dzienniki z całą pewnością nie przeczesują kraju w celu zdobycia podobnych informacji, lecz po prostu publikują ukazujące się od czasu do czasu drobiazgi. Gdyby rzeczywiście było ich zamiarem przedstawienie ludzi sprawnych, aktywnych, zadowolonych, chronologicznie starych, ale prawie nie zdających sobie sprawy ze swego wieku, z pewnością znaleźliby ich bardzo wielu. Istnieje szczególny powód, dla którego pragnę, aby środki masowego przekazu w większym zakresie ukazywały pozytywny obraz starzenia się. Wiedzieć o czynnych i pełnych wigoru starszych ludziach wśród naszej własnej populacji, znaczy dla nas o wiele więcej, niż czytać o zadziwiająco długowiecznych i zdrowych szczepach na przykład Hunzowie w Himalajach czy o ludach Kazachstanu lub Jakucji, żyjących w warunkach kulturalnych i klimatycznych bardzo różnych od naszych. Miałoby to dla nas także większe znaczenie, niż wiedzieć o niezmniejszonej sile twórczej na starość takich artystów w przeszłości, jak Verdi skomponował Falstaffa w wieku 80 lat, Tycjan zmarł na dżumę w wieku 99 lat, czy jak w naszych czasach Artur Rubinstein i Sir Adrian Boult, obaj wspaniali muzycy, czynni w wieku 80 lat. To ludzie o wyjątkowych uzdolnieniach i może nam się wydawać, że to, co ich dotyczy, nie stosuje się w najmniejszym stopniu do nas. Mieć takie zdolności jest oczywiście ogromnym szczęściem, gdyż pozwalają one na zajmowanie się w dalszym ciągu tym, co człowiek umie i chce robić. Ale tacy ludzie, mimo wszystkich swych talentów, nieustannie dążą do doskonałości, nie spoczywają na laurach i nie unikają trudności, „ponieważ nie stają się coraz młodsi” to właśnie jest wskazówką dla nas wszystkich. Choćbyśmy mieli nawet skromne zdolności, to dla podtrzymania naszej żywotności ważne jest, aby nie cofać się przed przeszkodami, niezależnie od tego, czy są one niewielkie, przeciętne, czy ogromne.