Spojrzenie na życie

W naszym społeczeństwie spotykamy się z podziałem ludzi na wiele podgrup i kategorii. Tworzą je niemowlęta, dzieci w wieku przedszkolnym, przed nastolatki, nastolatki, młode małżeństwa, ludzie w średnim wieku, ludzie po czterdziestce, grupa przedemerytalna, emeryci, ludzie po sześćdziesiątce, starzejący się, starsi, w podeszłym wieku, starcy. Taki podział może być potrzebny dla celów administracyjnych i dla organizacji różnych służb socjalnych, z pewnością jest też przedmiotem specjalnego zainteresowania przedsiębiorstw handlowych. Ale czy ma to wszystko znaczenie dla nas, jako dla jednostek? Czy w jakiś sposób pomaga nam zorientować się w naszym życiu? Według mego przekonania wpływ taki istnieje, chociaż wcale nie jest pozytywny ani nam pomocny. Sugeruje nam, jakkolwiek podświadomie, obraz życia składający się z serii „etapów”, rozgraniczanych kamieniami milowymi. Z takim obrazem życia można zgodzić się w odniesieniu do okresu między urodzeniem a osiągnięciem fizycznej dojrzałości, gdyż rozwój i postęp są wtedy oczywiste, nie brak również nadziei. Wkrótce jednak zaczynają się problemy: nawet nastolatki mogą odczuwać obawę przed przekroczeniem przerażającego wieku dwudziestu lat, poza którym, według ich wyobrażeń, młodość jest już wspomnieniem. W ten sposób obawy rosną, w miarę jak życie upływa. Obawiamy się Rubikonów, zanim dojdziemy nad ich brzegi: czterdzieści lat, klimakterium, emerytura, starość itd. Musimy oswobodzić się ze strachu przed owymi kamieniami milowymi i w każdym okresie oceniać jakość naszego życia w zależności od jego aktualnej wartości. W swej książce o dziecku dr Beniamin Spock cały swój stosunek do spraw dziecka i matki oparł na uwolnieniu rodziców od uprzedzeń związanych z owymi „kamieniami milowymi”, które dzieci mają mijać w pewnym, rzekomo jednakowym i z góry ustalonym wieku. Dr Spock domagał się od rodziców zrozumienia, że granice osiągania różnych etapów rozwoju przez rosnące dziecko są dość szerokie. Odchylenia osobnicze są tak liczne, że rozwój każdego dziecka powinien być oceniany indywidualnie, a nie według jakichś reguł określających, co jest „normalne” dla danego wieku. Taka postawa będzie nam przynosiła pożytek w ciągu całego życia.