Starego psa nie można nauczyć nowych sztuczek

Jest jeszcze inny czynnik, który zbyt często powstrzymuje nas przed rozszerzeniem zainteresowań i działalności w miarę starzenia się. Odpowiada to rozpowszechnionemu przekonaniu, że z wiekiem zmniejsza się nasza zdolność a nie gotowość czy okazja do zmieniania się, przyswajania sobie nowych poglądów, zdobywania nowych umiejętności. Twierdzenie takie budzi wątpliwości, gdyż potencjalnie zachowujemy nasze możliwości aż do bardzo później starości. Wielu starszych ludzi z powodzeniem podejmuje się nowych przedsięwzięć stawiających przed ich zdolnościami umysłowymi wysokie wymagania. Pewna babcia nauczyła się prowadzić samochód w wieku 65 lat i wyróżniła się takimi postępami, że zdała egzamin na zaawansowanego kierowcę. Inna pani w wieku 93 lat zdała trudne egzaminy z języka rosyjskiego, którego zaczęła się uczyć kiedy miała 90 łat. Pani w wieku 96 lat opublikowała książkę o swym dzieciństwie w wiktoriańskiej Anglii: miała zdolność i odwagę zabrać się do pisania po przekroczeniu 90 lat. Podobne przykłady można mnożyć bez końca. Wątpię, czy wielu ludzi twierdzących, że „starego psa nie można nauczyć nowych sztuczek”, pozostaje przy swej opinii mając za sobą rzeczywiście poważne usiłowania nauczenia się czegoś nowego. Obawiam się, że to powiedzenie opiera się raczej na powtarzaniu usłyszanej opinii niż na własnym doświadczeniu. Często przyjmuje się bezkrytycznie tak zwane doniesienia naukowe i opinie stwierdzające obniżanie się wydolności umysłowej z wiekiem. I tak na przykład niedawno ukazał się w prasie angielskiej artykuł na temat szczytowych osiągnięć w różnych zawodach w określonych grupach wieku. Wiek został podany z niepotrzebną dokładnością, np. 34 zamiast 3035 i tak dalej. Za to nie było wzmianki o tym, w jaki sposób otrzymano dane. Przejrzysty wykres ilustrował, jak wydolność umysłowa w obrębie każdego zawodu najpierw wzrastała, aby osiągnąć szczyt w określonym wieku, a potem spadała. Publikacja ta dostarczyłaby bezkrytycznemu czytelnikowi przekonywających i przygnębiających „dowodów”, że wszyscy „chylimy się ku upadkowi” w miarę starzenia się i to dowodów otrzymanych za pomocą rzekomo naukowych metod. Ale dla krytycznego umysłu artykuł ten nie dowodzi niczego.