Wykorzystanie obawy przed starością

Jeśli mamy poważny zamiar starać się o możliwie jak najlepsze zdrowie i jak największą aktywność na długie lata, to trzeba poddać dokładnemu zbadaniu nasze zwyczaje życiowe. Zmiana zwyczajów życiowych i sposobu myślenia jest dla nas ogromnie trudna, ponieważ jesteśmy istotami zależnymi od nawyków. Aby osiągnąć zmianę, potrzeba nam zapewne prawdziwego wstrząsu w tym wypadku strach jest zwykle bardzo dobrym impulsem, ale żeby jego działanie było skuteczne, niebezpieczeństwo musi być duże i bezpośrednie. Nie połknęlibyśmy cyjanku potasowego, ponieważ obawiamy się skutku natychmiast definitywnego, ale niebezpieczeństwa związane na przykład z paleniem tytoniu nie są natychmiastowe, lecz podstępne i nie powodują w stu procentach zgonu a więc nadal narażamy się na ryzyko. Także ułomności starczego wieku są odległe i nie występują u wszystkich ludzi po ukończeniu pewnego wieku, w dodatku, i co najważniejsze, jesteśmy skłonni uważać te ułomności za całkowicie zależne od liczby lat przeżytych przez daną osobę, a nie od jej sposobu życia. Przypisujemy ułomności „wiekowi starczemu” i dlatego uważamy je za nieuniknione. Tendencja taka jest godna pożałowania, ponieważ nie jest oparta na faktach, a paraliżuje działanie. Nie jesteśmy skazani na schyłek przedwczesny i przedłużony okres starczy, gdyż możemy bardzo wiele zdziałać, aby zapewnić sobie długie życie w zdrowiu. Jak stwierdziłam powyżej, większość z nas potrzebuje wstrząsu, który by pobudził do rewizji poglądów i zwyczajów. Przeżyjemy taki wstrząs, jeśli uważnie i bez pośpiechu przypatrzymy się najgorszym cechom przedłużonej starości. Według mego przekonania, po takiej próbie będziemy zdecydowani zrobić wszystko, co możliwe, aby zwiększyć naszą sprawność i żywotność, w celu zbudowania szańca dla obrony przed beznadziejnością, zależnością i upadkiem.